W listopadzie 1973 roku bracia Angus i Malcolm Young, założyli zespół AC/DC. Od sukcesu debiutanckiego „High Voltage” ten fenomen trwa. Mimo ciosów, jakie spadły na zespół. Nic nie wskazuje, by Angus i spółka myśleli o emeryturze – a dziś najmłodszy członek zespołu liczy sobie 67 lat! Ogień na ich koncertach jest cały czas autentyczny. W tym roku obchodzą 50 lat na scenie, a ich muzyka wciąż elektryzuje tłumy na całym świecie. Największe hity, jak Highway to Hell czy Back in Black dzisiaj brzmią tak samo świeżo, jak „dzieści” lat wcześniej. Powiedzieć o nich legenda to mało!
Spis treści
Historia zespołu AC/DC
Malcolm i Angus Young przyszli na świat w Glasgow w Szkocji. Rodzina Youngów, przyciągana obietnicą pracy, lepszego życia i możliwości, które obiecywała Australia, zdecydowała się w 1963 roku skorzystać z rządowego programu „Big Brother Movement”, który pomagał w emigracji Brytyjczyków do Australii.
Muzyka była stałym elementem życia rodzinnego Youngów. George, starszy brat Angusa i Malcolma, był muzykiem związanym z zespołem The Easybeats. To właśnie George, wraz ze swoim kolegą z zespołu Harrym Vanda, byli producentami pierwszych płyt AC/DC.
Australijski zespół szybko zaczął zdobywać popularność dzięki żywiołowym występom i z pozoru prostym, lecz energetycznym i wpadającym w ucho kompozycjom. Wczesny skład zespołu często się zmieniał, aż do czasu, gdy do grupy dołączył…
Bon Scott
Scott był „rogatą duszą”, w dodatku ze skłonnością do alkoholu. Co prawda śpiewał i grał w kilku zespołach, jednak trudno mówić o jakiejś karierze, zanim trafił do AC/DC. Po kolejnych alkoholowych ekscesach, poważnym wypadku i pobycie w więzieniu zatrudnił się jako kierowca i roadie dla AC/DC. Pewnego dnia, kiedy Malcolm i Angus mieli problem z ówczesnym wokalistą Dave Evansem, poprosili Scotta o tymczasowe zastępstwo. Okazało się, że to jest ten element układanki, którego brakowało. Introwertyczni bracia połączyli siły z żywiołowym i charyzmatycznym frontmanem.
Scott zadebiutował jako pełnoprawny członek AC/DC na albumie „High Voltage” wydanym w Australii w 1975 roku. Jego surowy, chropowaty wokal i niepowtarzalny styl były idealnym uzupełnieniem dla energetycznych gitar Angus’a i Malcolma.
Bon Scott był frontmanem AC/DC przez niecałe sześć lat, a w tym czasie zespół zyskał status międzynarodowej super gwiazdy rocka. Jego nieokiełznane, charyzmatyczne występy i błyskotliwe teksty piosenek sprawiły, że zespół wybił się na szczyty list przebojów. Album „Highway to Hell” z 1979 roku, okazał się przełomem w karierze AC/DC, był ostatnim, przy którym pracował Scott.
Alkohol był przyczyną śmierci Scotta. Zmarł w lutym 1980 roku, a dla AC/DC było to jak śmierć w rodzinie. Muzycy chcieli rozwiązać zespół. Postanowili jednak grać dalej, potrzebowali nowego wokalisty…
Brian Johnson
Oddajmy głos Brianowi, niech sam opowie, jak przy okazji nagrywania reklamy odkurzaczy trafił na casting AC/DC i co tam zaśpiewał: https://youtu.be/vlS5jamJrd8?si=zjtuiWjhXEC3eRjH
Wydarzenia potoczyły się szybko. Zespół „zamknął się” w studiu nagraniowym na Bahamach i w 6 tygodni powstał materiał, wydany na płycie Back in Black, w lipcu 1980.
Johnson odziedziczył po Scott’cie także pisanie tekstów. Tytułowy utwór, Back in Black jest hołdem grupy dla przedwcześnie zmarłego Bona Scotta.
Back in Black
Płyta jest do dziś najlepiej sprzedającym się albumem grupy. Według Wikipedii tylko „Thriller” Michaela Jacksona i „The Dark Side of the Moon” wyprzedzają „Back in Black” pod względem ilości sprzedanych egzemplarzy.
Serwis internetowy magazynu Rolling Stone prezentuje listę 500 albumów wszech czasów, klasyfikowanych według wielu kryteriów, nie tylko wielkości sprzedaży. Płyta Back in Black jest na 136 miejscu w zestawieniu. Od ponad 40 lat tytułowy hit jest na każdej playliście każdego koncertu grupy, wraz z „You Shook Me All Night Long” i „Shoot to Thrill” i „Hell Bells”
Malcolm
Ekstatyczne solówki Angusa, który zaczynał koncerty ubrany w szkolny mundurek, a kończył zwykle w samych spodenkach, były wizytówką zespołu. Trzonem i fundamentem sukcesu grupy był i jest rytm. Z pozoru proste, oparte na power cordach riffy weszły do kanonu rocka. Niejeden słynny gitarzysta kiedyś prosił Świętego Mikołaja o pierwszą gitarę po tym, jak usłyszał Highway to Hell. Za rytm odpowiadał Malcolm i robił to zawsze perfekcyjnie. W 2014 roku zespół poinformował, że Malcolm z powodów zdrowotnych opuszcza zespół. Jego miejsce zajął bratanek, Steve Young.
Malcolm zmagał się z demencją, zmarł 18 listopada 2017 roku.
Rockowy gigant
Jak podaje Wikipedia, zespół AC/DC sprzedał ponad 200 milionów płyt, z czego mniej więcej połowę na rynku amerykańskim. Ostatni album, Power Up, wydali w 2020 roku. Zainteresowanie koncertami AC/DC nie maleje, choć nic nie wskazuje na to, że jeszcze zobaczymy ich na scenie. Kto był na ich koncercie, to wie, kto nie był, niech żałuje!
A jeśli chcesz się dowiedzieć, jak słuchanie muzyki wpływa na Ciebie, zajrzyj tu.








