Rozrywka

Hobby dla faceta po 50-tce

hobby dla faceta po 50-tce

Kiedyś, dawno dawno temu, jedynym miejscem, gdzie można było kupić modele Revell albo Airfix była Składnica Harcerska. Może też pamiętasz te tłumy, jak coś fajnego „rzucili”… Nie dość, że ciężko było upolować model Spitfire’a, to jeszcze kosztował tyle, że traciłes kieszonkowe na kilka miesięcy… Teraz, gdy przechodzę koło półki w supermarkecie, która ugina się od najróżniejszych modeli często mam ochotę spełnić dziecięce marzenia… Ciekaw jestem, czy Ty też tak masz…?

Czy klejenie modeli to pomysł na hobby dla faceta po 50-tce? Nie wiem, czy dla Ciebie – dla mnie tak! To z pewnością lepszy pomysł, niż  scrollowanie rolek i produkowanie pustej dopaminy, gdy jeszcze telewizor gra w tle…  Ale to nie jedyna propozycja – oto moja lista – większośc wypróbowałem i gwarantuję, że działa!

Modelarstwo

Jeśli cały czas uważasz, że to zabawa dla dzieci, to powiem CI, że Superman i Wiedźmin też w to się bawi! Henry Cavill, aktor który wcielił sie w obie role, nie wstydzi się tego, że maluje figurki Warhammera i urządza bitwy. 

warhammer

Możesz wybierać między modelarstwem lotniczym, kolejowym, samochodowym, RC, robić makiety, teraz nie ma żadnych problemów. Tańsze, droższe, zaawansowane do kwadratu… co tylko sobie wymarzysz. A jak nie, to zawsze jest LEGO dla dorosłych.

Chciałes być wielką gwiazdą rocka?

Bo ja chciałem! Ostatnio odkurzyłem gitarę, którą kupiłem 22 lata temu. Teraz to prawie „klasyk” a co najmniej „vintage”.  Odnowiłem znajomość z dawnym nauczycielem, i coś nieprawdopodobnego! Wszyscy wkoło się starzeją, a my ciągle młodzi! :) 

sztuka, muzyka, gitara
zdjęcie ilustracyjne, źródło: pixabay.com

To nic, że paluszki drewniane, liczy sie rockandroll i krew krąży szybciej! O to chodzi!

A jak nie gitara, to keyboard.  A jak nie klawisze, to może saksofon, wiolonczela, harmonijka ustna, Ty mi powiedz! Bez problemu teraz kupisz każdy instrument w dowolnym przedziale cenowym. A za dosłownie parę stówek małą klawiaturę MIDI i odpalasz Garage Band albo Abletona na kompie. I w parę chwil jesteś jak Jean Michel Jarre!

Strzelanie to nie zabawa

Strzelanie to hobby drogie i nie dla każdego. To nie jest zabawa, do której podchodzi się lekko. Jednak wystarczy jedna wizyta na dobrej strzelnicy, żeby złapać bakcyla. 

strzelanie z pistoletu

Na początek nie musisz mieć własnej broni. Nie musisz też nic umieć. Gdy ja pierwszy raz strzelałem z Glocka do tarczy, to na 5 strzałów trafiłem raz – i to w białe… Teraz już nie zrywam spustu i wiem, jak to się robi. 

Warto spróbować, bo gdy strzelasz, to w człowieku włącza się jakiś zupełnie inny, atawistyczny tryb. Nagle przestajesz słyszeć i widzieć co sie wokół Ciebie dzieje, jest tylko tarcza i przyrządzy celownicze… A po jednej albo dwóch kolejkach adrenalina podskakuje porządnie. Polecam!

Jeśli chcesz więcej informacji na ten temat, to odsyłam do tekstu o podstawach strzelania i zdobywaniu pozwolenia na broń.

Bieganie wcale nie jest nudne

Bieganie zasługuje na osobną rozmowę. Zwłaszcza po pięćdziesiątce. Nie jest tajemnicą, że my, faceci, mamy teraz inny metabolizm. I mniej się ruszamy.  Bieganie  to dobry pomysł na hobby dla faceta po 50-tce. I wcale nie ma nudy – to świetny czas, żeby na spokojnie przemyśleć różne rzeczy, poukładać sobie w głowie to, nad czym nie masz czasu zastanowić się w ciągu dnia. A to tylko uboczne korzyści. Najważniejsza to mniejsza liczba na liczniku wagi i lepsze samopoczucie. Nasze organizmy stworzone są do ruchu, a nie do siedzenia i jeżdżenia wszędzie autem. Nie czekaj, aż lekarz każe Ci biegać. Weź sprawy w swoje ręcze – a raczej nogi :)

kontuzje w bieganiu

Jeśli to dla Ciebie nowość i jedyne, co kiedyś biegałes, to do autobusu, nie rzucaj się na głeboką wodę. Zacznij od marszu. Potem przeplataj marsz z bieganiem. Następnie zmień proporcje, więcej biegu, mniej marszu i stopniowo wydłużaj czas biegu. Po kilku miesiącach nie poznasz sam siebie! 

Ja od prawie 30 lat startuję w Biegu Niepodległości – to co, spotykamy się 11-go listopada w drużynie Silversurfers?

A jeśli wolisz spędzać czas na spokojnie…

Każdzy z nas, facetów po 50-tce jest inny. Mamy swoje doświadczenia, swoje upodobania i swoje dziwactwa. I dobrze!  To, że czytasz ten tekst, to znaczy, że wiesz, że chodzi o to, żeby wieczór nie znikał bez śladu. Żebyś miał coś, co wciąga na tyle, że przestajesz odpalać smartfona. Jeśli to znajdziesz, reszta naprawdę przestaje mieć znaczenie.

Teraz masz czas. Masz środki. Masz doświadczenie. Teraz możesz wreszcie zrobić coś dla siebie. Szukaj, znajduj, zaczynaj, kończ, zmieniaj. Nie oglądaj się, „co ludzie powiedzą”, robisz to dla siebie, nie dla nich. Krytykanci? Oni Ci zazdroszczą, bo też by tak chcieli!

To dopiero początek listy!

Propozycje powyżej nie odkrywają Ameryki. Powiem więcej, są mocno sztampowe. Jeśli szukasz mocnych wrażeń, są też sporty ekstremalne. W poszukiwaniu hobby dla faceta po pięćdziesiątce nie chodzi o oryginalność, tylko o dobrą zabawę i zrobienie tego, na co zawsze miałeś ochotę.

Nasz specjalista od finansów, Grzegorz Gołebiowski, pisze kryminały, jest redaktorem Wikipedii i doświadczonym genealogiem.

Jeden z moich znajomych łączy pasję z biznesem i zajmuje się renowacją mebli, a drugi z kolekcjonowania matchboxów przerzucił się na renowację klasycznych aut!

renowacja mebli

Jeśli chcesz podzielić się  swoimi propozycjami, to chętnie opiszę Twoją historię na Silversurfers. Napisz do mnie na kontakt@silversurfers.pl

Udostępnij: